Zrobiłam 14 km.
Metrem nr 2 się przejechałam do Osmanbay. Tam mnie jeszcze nie było. Wybrałam się na cmentarz katolicki
Oczywiście, jak to ja, od dupy strony. Obeszlam prawie cały, aby odkryć wejście
Cmentarz duży, ale znalazłam tylko 1 grób z polsko brzmiącym nazwiskiem. Generalnie to Francuzi i Włosi tu spoczywają. Były 2 duże pomniki żołnierzy i marynarzy z obu tych krajów.
Cmentarz założono w 1852 roku. Jest dość zadbany.
Po nim namiary wzięłam na pobliską Rumeli caddesi, gdzie dużo sklepów znanych marek. Następnie był Ihlamur Kasn czyli pawilon z XIX wieku, strasznie udekorowany.barokowa fasada i rokokowe wnętrze. To dawna letnia rezydencja sułtanów. Wokół przyjemny park że stawem, fontanna, są pawie, tłuste kaczki. I oczywiście tulipanowe rabaty. Za wstęp do parku i muzeum 260 TRY.
Polazilam po okolicy i " parostatkiem" z przystani Besiktas wróciłam na Eminonu, przy moście Fałata.
Potem jedzonko z rybka i herbatka.