Geoblog.pl    jowa31    Podróże    czy to Gruzja, czy iluzja?    5.15 rano, a my w Tbilisi lądujemy
Zwiń mapę
2016
27
mar

5.15 rano, a my w Tbilisi lądujemy

 
Gruzja
Gruzja, Tbilisi
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2410 km
 
Lot to 3 godziny i jakieś 30 minut, a samolot leciał z szybkością 780 km/h.
Po wylądowaniu odbieramy bagaże. Potem do hali, gdzie dokonujemy w bankowym okienku wymiany euro na GEL-e czyli lari. Na dziś dostałyśmy za 100 euro po 261 lari.
Autobus nr 37 pierwszy kurs ma o 7.00, a jest prawie 6.00 więc postanowiłyśmy poczekać, tym bardziej, że check in w hotelu też nie wcześniej niż o 11.00.
Tyle, że jak wyszłyśmy z plecakami na papierosa to niespecjalnie dało się wrócić do hali. Tylko 1 wejście, gdzie od razu prześwietlają bagaże.

Ostatecznie autobus odjechał, razem z nami, przed 7.00. Pani bileterka pomogła nam w zakupie biletów( trzeba mieć drobne pieniążki). Obiecała też, że wysadzi nas na przystanku Avlabari, co później zrobiła.
Jakieś 5 minut i byłyśmy w hotelu Bonus uprzednio przez booking zarezerwowanym.
Zostawiamy bagaże i w miasto.
Miasto ciekawe, zwłaszcza architektura, ale strasznie zaniedbane. Nie wspominając o ruinach, które straszą. I to nawet w centrum miasta.

Jak się rozpędziłyśmy to do hotelu przed 15.00 wróciłyśmy.
Po drodze było Muzeum Narodowe (bilet 5 GEL), a w nim słynna kolekcja Złoty Skarb Kolchidy. Piękne precjoza z około iV w. pne do II w, ne. Dużo złotych i srebrnych kolczyków, zapinek, bransolet. Oglądając te ostatnie dziwiłam się, że ówczesne kobiety miały takie cienkie nadgarstki.

Oczywiście i inne "ciekawostki" widziałyśmy.

Z jednym jest problem. Praktycznie brak pasów dla pieszych na jezdniach. Tylko gdzieniegdzie udało nam się przejścia podziemne znaleźć.
Teraz sączymy wiśniową Soplicę i niedługo spać.
Co do czasu to jesteśmy 2 h do przodu lub tyłu - zależy jak patrzeć. Inaczej mówiąc w POlsce, aktualnie- uwzględniając zmianę czasu na letni jest 20.47, a tu 22.47

PS
Zdjęć więcej nie będzie, dopóki nie uda mi się zmniejszyć ich rozmiaru. Bo z nowego aparatu strzelam i takie to pudło wyszło. Z 2 panoramicznego zdjęcia tylko część się przesłała.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (2)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (4)
DODAJ KOMENTARZ
hop
hop - 2016-03-27 22:13
1.mialyscie niesc kaganek oswiaty i wzbogacac sie kulturowo tamtejszym winem a wy zamiast kaganka wlasne paliwo ze soba macie?oj nieladnie..
2.Hotel Bonus i jego fota normalnie zwalaja z nog.chyba sie skusze na wycieczke ....
 
hop
hop - 2016-03-28 20:38
I TROSZKE WIADOMOSCI Z BLOGA DOROTY I MICHALA CZYLI http://babilas.blogspot.com/

Oprócz „Czterech pancernych” Gruzja kojarzyć się może jeszcze z wyprawą Argonautów po Złote Runo. Zdaniem Greków, w tym rejonie znajdowała się starożytna Kolchida – od pasa nadmorskiego, mniej więcej do okolic Kutaisi (dalej na zachód, w górach, była już Iveria). Jako stolicę króla Ajetesa, który spotkał się z Jazonem i załogą Argo, podaje się zwykle miasto Vani (Surium), choć jest to raczej mało prawdopodobne, gdyż leży ono w głębi lądu przy rzece, jak wszystkie tutaj, niezdatnej do nawigacji.
Istnieje kilka konkurencyjnych hipotez czym było Złote Runo. Jedna z nich głosi, że chodziło o technologię pozyskiwania złota przez wypłukiwanie drobin z rzeki za pomocą owczych skór. Mogło też chodzić o zapisaną na pergaminie instrukcję, albo wręcz o sam złoty skarb, jako że wczesne monety miały często kształt stylizowanych zwierzęcych skór.

W Muzeum Narodowym w Tbilisi można oglądać świetnie zachowany złoty skarb Kolchidy. Inaczej niż w obszarze śródziemnomorskim, dominują nie cieniutkie „złotka”, ale solidne bransolety zdobione filigranowym wzorem często przedstawiającym zwierzęta oraz rozmaite figurki. Do najpopularniejszych – wśród masy koników i owiec – należy biesiadujący człowiek ze wzniesionym rogiem pełnym wina (wciąż jest to popularne naczynie do tego celu) oraz nasz ulubiony Pancerny Tygrys. Podobno miał to być raczej lew niż tygrys, ale zwierzak jest należycie pręgowany i zaopatrzony w coś, co przypomina maskę przeciwgazową na pysku. Pierwszy raz zobaczyliśmy go zaraz po przybyciu do Gruzji, na uroczej fontannie w Kutaisi, gdzie stał wśród innych (powiększonych) starożytnych figurek. Potem migał raz po raz jako logo banku, by wreszcie dać się zobaczyć w muzealnej gablocie. Na koniec wycieczki dostaliśmy bonus w postaci dwóch niemal pełnowymiarowych Pancernych Tygrysów przed teatrem w Batumi.
Najsłynniejszą starożytną obywatelką Batumi, uczczoną w 2005 roku wielkim pomnikiem w centrum miasta (ładny, w stylu Art Deco, ale najwyraźniej w Gruzji style pojawiają się ze znacznym opóźnieniem) jest Medea. Stoi na wysokiej kolumnie, jako smukła dziewczyna z rozwianym włosem, trzymając w wyciągniętej ręce złotą baranią skórę. Myślę, że zasłużyła. Najbardziej znana legenda dotycząca Medei – ta o zabiciu dzieci, które miała z Jazonem – nie oddaje jej sprawiedliwości, nie mówiąc już o tym, że nie jest to jedyna wersja wydarzeń. Już starożytni nie bardzo wierzyli w dzieciobójstwo Medei – Creophylus z Samos oskarżał o zabicie jej synów mieszkańców Koryntu. Wiadomo też, że po burzliwym życiu Medea wróciła do Kolchidy (z synem, którego urodziła jako królowa Aten), gdzie zasłynęła jako mądra i sprawiedliwa władczyni. W Batumi czci się ją jako wielką królową i uzdrowicielkę (od jej imienia wywodzi się słowo medycyna). W końcu nawet epilog (zaświatowy) tej legendy jest znamienny – w duchu Medei spotkanym w Hadesie zakochał się sam Achilles (wcześniej Medea była jedyną śmiertelniczką, która odmówiła swoich wdzięków samemu Zeusowi, nawet za obietnicę nieśmiertelności).
 
tasiemiecc
tasiemiecc - 2016-03-29 20:21
Wiśniowa Soplica - zacny trunek ;)
 
hop
hop - 2016-03-30 21:07
a tak na marginesie to ja sobie pozwole wyrazic moje oburzenie z uwagi na brak zachwytow nad dostarczonym "globetrotuarkom" prowiantem WIELKANOCNYM w postaci "moich"dwoch kolorowych jajeczek oraz malej baby.....zeby tak zadnych peanow..i nic o sniadaniu..pojdziecie do P I E K L A
 
 
jowa31
Jolanta W.
zwiedziła 53.5% świata (107 państw)
Zasoby: 834 wpisy834 2408 komentarzy2408 5629 zdjęć5629 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
 
26.01.2019 - 10.02.2019