Geoblog.pl    jowa31    Podróże    Mołdawia i... trochę Odessy?    czas sie dłuży bo został miesiąc miesiąc do podróży
Zwiń mapę
2016
15
lip

czas sie dłuży bo został miesiąc miesiąc do podróży

 
Polska
Polska, Gorzów Wlkp.
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 0 km
 
powyższe prawdą jest!

Bileciki dla "naszej" czwórki nabyłam już dawno, dawno temu. Po prostu skorzystałam z LOT-owskiej środy. Trasa Warszawa- Kiszyniów to koszt niecałych 460zł/osoba.
Potem druga okazja to hotel Ibis, pokój 2 os. za 39 zł. Nic tylko brać, wszak wracamy do stolicy późnym wieczorem, to po co się tarabanić pociągami dalej. Tym bardziej, że wracamy w sobotę, a więc do poniedziałkowej pracy nie ma się co tak spieszyć!.
Poza tym będzie okazja spotkać się z przyszłą "dyżurną ruchu lotniczego" (Ach ta Mala!)

Jak na razie to jeszcze nocleg na 2 pierwsze dni po przylocie w Kiszyniowie zarezerwowałam.
Rozglądam się i czytam po różnych forach, aby dowiedzieć się jak jest z odcinkiem z Kiszyniowa do Odessy. (a nóż/ widelec już ruskie tam doszły?!

póki co w planie na pewno winiarnia w Milici, choc nasz gospodarz jak na razie nie odpowiedział, na zapytanie o możliwośc zwiedzenia, a w Odessie schody, wcale nie do nieba! lecz Potiomkinowskie!

Reszta przyjdzie z czasem. Zostało, do wyjazdu, jeszcze niecałe 30 dni. (Kurna, w czerwcu nigdzie nie wyjeżdżałam!)
Wczoraj nabyłam bilet kolejowy z Poznania do Warszawy, korzystając z promocji za 49 zł.
Czekam....

 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (4)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2016-07-17 22:32
...jednym słowem odkryłaś karty a ja przez przypadek zobaczyłam !
Będzie co czytać :-)
Pozdrawiam
 
hop
hop - 2016-08-13 10:22
poszly konie po betonie...znaczy jada w tej chwili juz baby w cugach do stolnicy......
 
hop
hop - 2016-08-13 18:04
Dziewczyny już w Kiszynowie
 
hop
hop - 2016-08-15 05:52
poniewaz o kolejach mowa to taka regionalna ciekawostaka dzieki uprzejmosci strony www.transport-publiczny.pl:
" Republiki Naddniestrzańskiej nie uznaje żadne państwo na świecie, ale państewko, którego nie ma na mapach, ma swój własny zarząd kolejowy. Naddniestrzańska kolej ma własną kasę, która nie sprzedaje żadnych biletów, i ogłasza rozkład jazdy z mnóstwem niekursujących pociągów. Nie oznacza to jednak, że nad Dniestr w ogóle nie da się dojechać po szynach.

Nawet porównując je z najdziwniejszymi tworami politycznymi powstałymi po rozpadzie Związku Radzieckiego, Naddniestrze – oficjalnie Naddniestrzańska Republika Mołdawska – to państwo wyjątkowe. Nie powstało bowiem w wyniku dążeń niepodległościowych żadnego narodu ani nawet grupy etnicznej, a konfliktu politycznego.

Kolej w centrum walki o rangę Naddniestrza

Zamieszkująca wschód kraju ludność rosyjskojęzyczna nie zgodziła się z prorumuńskim kursem, jaki obrała niepodległa Mołdawia, i przy pomocy Rosji wyrwała część terytorium spod władzy Kiszyniowa. Samozwańcza republika ze stolicą w 160-tysięcznym Tyraspolu to wąski pas ziemi o szerokości zaledwie 10 – 15 i długości ok. 200 km.

Na początku otwarty, a od 1993 roku nieustannie tlący się konflikt pomiędzy rządami z Kiszyniowa i Tyraspola wpływa na niemal wszystkie sfery życia mieszkańców, w tym na transport kolejowy całej okolicy. Stało się tak tym bardziej, że kolej była w pewnym momencie jednym z instrumentów walki politycznej o zwiększenie rangi separatystycznego państwa. Utrzymany do 2006 roku niewielki, ale stały ruch pociągów został przerwany, gdy władze Naddniestrza przejęły znajdujący się wówczas na kontrolowanym przez nie terenie majątek Kolei Mołdawskich (CFM).

Pełne rozkłady, puste perony

Pod rządami separatystów znalazła się więc infrastruktura i garstka taboru. Spowodowało to czteroletnią przerwę w kursach pociągów na biegnącej przez Naddniestrze ważnej trasie łączącej Kiszyniów z Odessą – o jej randze niech świadczy to, że leżący na terenie separatystycznej republiki fragment to jedyny dwutorowy odcinek na terenie Mołdawii (jeśli zgodnie z prawem międzynarodowym uznać Naddniestrze za jej część).

Naddniestrzański zarząd kolejowy – Koleje Naddniestrzańskie (PŻD) – nie stracił jednak fasonu i przez cały okres, przez który po Naddniestrzu nie kursował ani jeden skład, utrzymywał na tyraspolskim dworcu kasę biletową. Obok pracującego od świtu do zmierzchu okienka wypisano rozkład jazdy zawierający kilkanaście par kursów, w tym do odległych części dawnego sowieckiego imperium, a kasjerka zajmowała się informowaniem, że żaden z pociągów nie kursuje z powodów leżących po stronie innych państw.

Bendery naddniestrzańskie, Bendery mołdawskie

Impas został przełamany dopiero w 2010 roku, kiedy Mołdawia zgodziła się nie dochodzić zwrotu zabranego jej kolejowego mienia, a Naddniestrze zrezygnowało z postulowanej wcześniej zamiany lokomotyw mołdawskich na naddniestrzańskie (!). Uruchomiono wtedy dwie pary pociągów zatrzymujących się w Tyraspolu – jedną z Kiszyniowa do Odessy i drugą w niebanalnej relacji Kiszyniów – Moskwa.

Funkcjonują także pociągi o charakterze regionalnym z drugiego ośrodka Naddniestrza – Bender – do Kiszyniowa, jednak Koleje Mołdawskie uruchomiły tam swój posterunek niezależny od władz Naddniestrza i leżący w wyznaczonej po wojnie z 1992 r. strefie buforowej. Na tyraspolskim dworcu dalej wisi natomiast rozkład ze znaczną liczbą „odwołanych z powodów niezależnych od Naddniestrza” kursów, a kasa praktycznie nie sprzedaje biletów.

Do dwutysięcznej wsi zamiast do sporego miasta

Wznowienie komunikacji pomiędzy Mołdawią a Republiką Naddniestrzańską nie oznacza jednak powrotu kursów na wszystkie istniejące trasy. Mołdawskie składy nadal kończą bieg w małej wsi Mateuţi, mimo że do pięćdziesięciotysięcznej Rybnicy jest stąd tylko 4 km. Po mołdawskiej stronie znalazł się jednak kamieniołom, który zapewnia przeciętej formalnie nieistniejącą granicą linii stały ruch towarowy nawet mimo braku dojazdu do większego ośrodka.

Od lat niewykorzystwana jest także linia Bendery – Căinari, stanowiąca dawniej fragment trasy z Kiszyniowa na południe kraju. Perspektywy na powrót pociągów są tam niewielkie, ponieważ Mołdawia wybudowała nową linię pozwalającą ominąć separatystyczny region, a przy okazji znacznie skracającą czas jazdy. "
 
 
jowa31
Jolanta W.
zwiedziła 56% świata (112 państw)
Zasoby: 910 wpisów910 2595 komentarzy2595 6157 zdjęć6157 0 plików multimedialnych0