Tyle razy byłam, na przestrzeni ponad 45 lat w Stambule, że nie policzę.
Za to dzisiaj po raz pierwszy wybrałam się na ww wyspy. Najpierw tramwajem nr 1 do końca, w kierunku Kabatas. Tam z 50 metrów i już budka z biletami ( 100 lirów - ok.10zl ) w 1 stronę. Płynie się ponad godzinę. Po drodze postój, dla wysiadających, na innej z wysp Adalar. Mniejszej. Na katamaranie pełno ludzi
Ja wysiadam na Dużej Adzie. Miasteczko typowo dla miejscowych bogaczy i turystów. Długa promenada nadmorska - morze Marmara - przy niej knajpy, kawiarnie, sklepiki, lodziarnie.
Są też starsze domy drewniane, ale dominują wille, są i hotele. Na centralnym placu wieża zegarowa.
Po wyspie jeżdżą małe busiki. Można wypożyczyć rower. Dla pań obowiązkowo kosz z kwiatami, na każdy pojeździe
Po wypiciu kawy, połażeniu, około 2 h, czas na powrót. Kolejny bilet za setkę i płyniemy
Ze statku widać jaki Istanbuł jest rozległy. Wysokie budynki. No prawie Manhattan.
Po rybce skrobię się do góry, do meczetu Sulejmana. Warto choćby dla samego widoku z góry.
Zresztą uważam że to najładniejszy meczet w mieście
Obok niego grobowce sułtana i jego żony.
Idę, już wieczorem, na Hipodrom
Na jednej z ławek siedzi kot. Tak wielkiego i wypasionego dawno nie widziałem. Wielkością dupy mógłby konkurować z Jennifer Lopez.
Dziś zrobiłam ciut ponad 14 km
Ceny
Kolba kukurydzy - 50 TRY , ok. 5 zł,
0,5 l wody - 10-20 lira, zależy od miejsca zakupu,
0,5 l piwa , turecki Pils - 80-85 lira w sklepie, od 100 w górę w knajpach,