Generalnie to nawet w geoblogowych mapach jest zaznaczone Portoryko.
Podobno jest to państwo skonfederowane z USA, ale odrębne.
Niestety, w geoblogu nie ma opcji wyboru " Portoryko".
Po śniadaniu w willi , mając dostęp do wi fi wybrałam Ubiera, aby nas zawiózł na terminal wycieczkowców.
Ponieważ w aplikacji Grand Princess nie wskazano terminala, no bo niby po co?, zapłacili już to niech sobie szukają.
Tym sposobem kierowca zawiózł nas na inny terminal, gdzie gównianego statku nie było.
Na moje szczęście tam ustalił, że jednak odprawa jest na terminalu przy Starym Mieście. I tu ostatecznie trafiliśmy za 14 $.
Potem jeszcze z 90 minut bordingu i jesteśmy na statku.
O 19.00 ruszyliśmy.
Płynę .