Po kolejnej nocy na morzu rano " zadekowalismy się" w Castries.
Zatoka otoczona jest wzgórzami.
Tradycyjnie po wyjściu ze statku na pasażerów czekają taksówkarze, busiki i co tam jeszcze.
Miasto kolorowe ale poza przystanią to średnio bogate.
Trochę parków, gdzie dominują palmy, jakieś pomniki, rzeźby.