Bilet na przelot z Poznania, z przesiadką w Frankfurcie, kupiłam w Lufthansie jakieś 2 miesiące temu. Za niecałe 700 zł.
Tyle, że w sobotę wieczorem dostałam info z Lufy o strajku w dniach 13-14 kwietnia. Jednocześnie poinformowali mnie o możliwości zwrotu za bilet lub zmiany daty.
Tyle, że centrum Lufy - informacje/ pomoc itp. czynne w soboty i niedziele do 17.00.
Jednocześnie była wzmianka o możliwości przebukowania oraz , że w niedzielę rano poinformują mnie o moim dalszym być albo nie być.
Około 3.00 w nocy przyszedł kolejny e-mail, że lecę 13.04. , nawet w podobnych godzinach tylko przez Warszawę.
No i super. Jakiś tydzień temu zarezerwowałam hotel w Stambule, bez możliwości zwrotu.
Tyle, że samolot z Warszawy ląduje w Stambule o 22.55 i metrem M11 do celu- hotelu, nie dojadę. Musiałabym przesiąść się na metro M2, a to zaraz po północy kończy bieg. W nocy musiałabym 2 razy zmienić autobus. A szukanie przystanków "za ciemnicy" to żadna przyjemność.
Na szczęście z lotniska jest jeszcze autobus Havist nr 1 do przystanku metro Aksaray. Stamtąd pieszo mam do hotelu 1,7 km. Pewnie na tym się skończy mój dojazd.
Ważne, że lecę, mam też nadzieję, że tulipany nadal kwitną w ogrodach obok pałacu Topkapi.