Geoblog.pl    jowa31    Podróże    Wyspa Wielkanocna na Wielkanoc czyli ...poradnik jak zbankrutowac    Spóźniony śmingus dyngus
Zwiń mapę
2014
04
maj

Spóźniony śmingus dyngus

 
Argentyna
Argentyna, Puerto Iguazú
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 23055 km
 
04.05.2014r. niedziela

No i dokonało się:
- spóźniony śmingus dyngus wprost z wodospadu,
- bankructwo, w kieszeni ( ok. 45 ARS).
Zaczęło się dobrze i miło, iziemy na dworzec autobusowy i jest. Autobus firmy Rio Urugway czekał na nas, ledwo kupiłyśmy bilety i weszłyśmy, a ruszył. Po ok.30 minutach na miejscu.
Potem zakup biletów wstępu do parku i na wodospady. Oczywiście jako obcokrajowcy dostajemy najdroższy.
W ramach biletu wstępu podjeżdżamy, darmowo kolejką do stacji Garganta. Dalej ruszamy pieszo do Garganta del Diablo. Oglądamy gardło diabła z góry.
Tego się nie da opisać, ani żadne zdjęcie nie odda tego co oko widziało. WRAŻENIE NIESAMOWITE.
Wielkie ilości wody z różnych stron spływają w dół, którego nie widać, bo w nim woda aż kipi.
W ramach zakupionej wycieczki ekologicznej z powrotem do stacji kolejki Cataractas spływamy pontonem. Wrażenie na początku dość dziwne, ale szybko stajemy na wysokośći zadania. Co tam, że pod stopami prawie woda, a sterujący opowiada o żyjących tu kajmanach. (Jednego widziałyśmy, tyle, że jego część, bo nie chciał pokazać się cały.)
Wchodzimy na trasę Paseo Superior. Tym razem część z wodospadów oglądamy też od góry, ale już niżej niż poprzednio. Jest to kilka nieależnych wodospadów położonych blsko siebie, a niekiedy jeden przylega do drugiego.
O 14.45 druga z naszych wycieczzek, tym razem Gran Aventura (w pakiecie z ekologiczną za 520 ARS). Najpierw ładujemy się na otwarty samochód i przez selvę. Przewodniczka opowiada o zwierzętach, roślinach, ptakach. Pokazuje je, na obrazkach!! A tukana jak nie było tak nie ma! (Za to jakiś ładny ptak z zółtym brzuchem był.)
Po kilku km zmiana środka lokomocji, ładują nas do łodzi, przyodziwszy uprzednio w kamizelki. Tym razem łódź motorowa. POdpływamy najpierw pod wodospady, które nie wpadają do gardła diabła. Przy czym dwukrotnie kierujący łodzią zbliża się tak blisko, że mamy prysznic.
Po chwili zbliżamy się do gardła diabła czyli widzimy z dołu to co na początku z góry oglądałyśmy. Tu także dwukrotne podejście pod wodospad. Spóźniony śmingus dyngus. Dobrze, że jest ciepło, aczkolwiek słońce za chmurami.
Wysadzają nas w pobliżu Wyspy San Martin. Podchodzimy do góry. Potem kolejką wracamy do bramy wejściowej.
Praktycznie cały dzień dziś minął na wodospadach, było co oglądać i robić. Wyjeżdżamy z PN Iguazu około 17.00.
Co tu mówić, M., która widziała Niagarę stwierdziła, że ta nie umywa się do tutejszych wodospadów (okoliczności przyrody, ilość wodospadów itp.)

CENY
40 ARS- bilet z miasta do wodospadów Iguazu (powrót w tej samej cenie),
170 ARS (ok.17 USD)- bilet wstępu na teren wodospadów i parku,
450 ARS - tzw Gran Aventura (wycieczka 80 minut) najpierw przez selwę, a potem łodzią pod wodospady,
220 ARS - tzw. Aventura Nautica (12 minut), łodzią na wyspę San Martin,
100 ARS- wycieczka ekologiczna - ok. 3 km pontonem z biegiem rzeki
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (35)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (15)
DODAJ KOMENTARZ
Hop
Hop - 2014-05-05 04:15
Wiem ze nie podnieca cie tymczasem czarny lad ale wydaje mi sie ze jednak nie unikniecie Afryki. Mus dokonac porownan i odwiedzic niebawem Victoria Falls
 
Hop
Hop - 2014-05-05 04:17
Ale zdjecia tak czy siak - super sa
 
Hop
Hop - 2014-05-05 04:21
Pytanko natury technicznej:jak autorka bloga poradzila sobie w tych ekstremalnych warunkach nadmiaru H2O - z jaraniem petow?
 
Hop
Hop - 2014-05-05 04:28
To co? Dzisiaj 65 kraj pani kierownik na tapecie?
 
zula
zula - 2014-05-05 05:34
Jowa31- dziękuję za opis i piękne zdjęcia ...zrobione w ekstremalnych warunkach ...bo jakby aparat wpad do wody?
 
zula
zula - 2014-05-05 05:42
65?? patrzę na mapę... Boliwia -Jolanta była, Brazylia-była więc czy wiesz Hop ,że będzie wielki skok na północ?
czekam z niecierpliwością na wieści z dalekiego kraju...
 
hop
hop - 2014-05-05 05:51
aaaaaaaaaaaaaaaaaa faktycznie...cos jakby flaga brazylijska jest tam w zestawie..jakos mi to umknelo...no nic ..w takim razie mus poczekac i na 65 i na liczbe ktora mnie najbardziej interesuje...hehehe...ciekawe co pani kierownik wybierze na kraj numer .....69 ....?
 
magdah
magdah - 2014-05-05 07:10
Na fajki miała pokrowiec, ma doświadczenie z Drawy. Czy ten kajman aby na pewno nie był wami zainteresowany?
 
jowa31
jowa31 - 2014-05-05 15:24
Brazylia jutro, już byłam,codo jarania to niestety w parku teoretycznie się nie pali, a faktycznie można w pobliżu restauracji,
kobiet jakoś szczególnie pięknych i modnie ubranych tu nie widać, przeważnie ubrane w spodnie lub getry bluzka, a do tego duże gabaryty, panowie też przeciętni, często z dużymi tatuażami - oka nie ma na czym zawiesić/
buty i torebki bardzo niesczególne, właśnie czekamy na słońce,ale w planie było opalanie więc słonka nie widać
 
anonim
anonim - 2014-05-05 16:18
tematu 69 kraju unika jak OGNIA co widac po odpowiedzi
 
zula
zula - 2014-05-05 17:54
"69 "...to już blisko - pewno w tym roku poznamy kolejne nowe KRAJE Jowa31 !?
Zapytałabym co w planach " 96"
"Zazdroszczę" jak to mówi się w dobrym tego słowa znaczeniu.
...a ja nie mogę odbić się od ..."31" - nie ta siła nóg i...umysłu :( ?
 
Hop
Hop - 2014-05-06 05:09
Jaja sobie p. Kierownik robi? Caly dzien laby, net darmocha, i zero wpisu? Powazny podroznicz, majacy szacunek dla czytaczy wykorzystalby ten czas-podzedl do cukierni , cyknalby 48 fotek deserow , ciasteczek i lodow i pokazalby biednemu jak sie je lakocie w wielkim swiecie. W tym temacie chyba jednak trzeba liczyc w przyszlosci na Malwinke
 
Hop
Hop - 2014-05-06 05:13
Jedynym usprawiedliwieniem intrernetowego lenistwa moga byc dwie okolicznosci: a/ bankrucywo b/ nadmiar alkoholu... Mam nadzieje ze dotknelo was to drugie " szczescie"
 
zula
zula - 2014-05-06 05:53
...coś tam o 15.24 5 maja 2014 do czytaczy napisała!
mam nadzieję ,że lada chwila napisze i zdjęcia powkleja bo przecież ruszać muszą dalej...ku Europie!
Życzę siły,zadowolenia,radości i oka-spokojnej ręki dla zdjęć!
 
Vika
Vika - 2014-05-08 19:27
Ten ptak to Cyanocorax chrysops po naszemu Modrowronka pluszogłowa.
 
 
jowa31
Jolanta W.
zwiedziła 56% świata (112 państw)
Zasoby: 910 wpisów910 2595 komentarzy2595 6157 zdjęć6157 0 plików multimedialnych0