Geoblog.pl    jowa31    Podróże    Ole, ole... do Panamy i Kostaryki lecieć chcę    wyspę opuszczamy, plaże zdobywamy
Zwiń mapę
2014
10
lis

wyspę opuszczamy, plaże zdobywamy

 
Nikaragua
Nikaragua, San Juan del Sur
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 11787 km
 
Dzionek zaczeliśmy pożegnalnym śniadankiem w naszym hostelu Aly. Omlet z kawą (93B$).
Potem, ciut po 8.00 ruszamy z plecakami w dół ulicy do portu, gdyż o 9.00 wypływa statek.
Tym razem jest to ferry, a nie mały statek, jak wcześniej. Tyle, że bilety droższe. Poza tym też płyniemy 70 minut, ale w lepszych warunkach.

Za nami pozostały "nasze" wulkany, a w tym ulubieniec aparatów fotograficznych o nazwie Concepcion - 1610m, widziany z róznych stron przypominał piramidę, a nadto zawsze nad nim wisiały jakieś chmury. Drugi wulkan to Maderas i ma 1394m, zakończony jest jziorem w którym podobno można się kąpać. Maderas ostatni raz wybuchł w 1957r., natomiast Concepcion wypluł lawę miesiąc temu. Zginęła 1 osoba, reszta zdążyła się ewakuować z drogi po której zeszła lawa.

Po przybiciu do portu w San Jorge czeka na nas mnóstwo taxi, wszyscy chcą nas podwieżć. W końcu ustalamy cenę na 15 USD za 1 taxi, bierzemy 2 i jedziemy ok. 30 km do San Juan del Sur. O 11.00 jesteśmy na miejscu. Taksówkarz zatrzymuje się pod hotelem, tyle, że w nim jest tylko 1 pokój 6 osobowy. Andrzej i Malwa ruszają na łowy. Po chwili wracają, mamy 3 pokoje 2 osobowe z wiatrakiem za 20 USD/ pokój/doba.

Meldujemy się, ubieramy w stroje i na plażę. Szeroka tyle, że piasek jakiś zbity.

Po plaży czas na posiłek, więc idziemy do jakiegoś baru w bocznej ulicy, który może i nie reprezentuje się ale za to dostajemy pyszne grilowane krewetki.Palce lizać, podane co prawda na plastikowym talerzu, ale ładnie skomponowane z ryżem, surówką i bananami a la frytki. Piwa w środku nie mają za to obsługujący proponuje, że możemy kupić w sklepie obok i przynieść je sobie. Co też robimy.

CENY
69 B$ - bilet na prom/ osoba
150 B$ (ok.6 USD) - krewetki
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (9)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (7)
DODAJ KOMENTARZ
hop
hop - 2014-11-11 07:58
mozna pomarudzic?...no ale zeby sie w tym jeziorku nie wykąpąc na wulkaniuku?o wy leniwce...nie chciało wam się deptac do góry...
 
hop
hop - 2014-11-11 08:04
ale tych porannych soków to ja wam zazdroszcze...ech...bogaci to sobie zyją
 
hop
hop - 2014-11-12 05:15
no i co?utopiły sie w tym oceanie...i znowu mus wejsc z rana na FB aby sie dowiedziec....
 
zula
zula - 2014-11-12 12:19
...i jakie wieści na FB ? ...mi piszą: "zaloguj się" i ani rusz dalej!
...gdzie pojechali i co zwiedzają a może wracają?
 
hop
hop - 2014-11-12 15:37
moczą pewnie doopy w słonej wodzie a dziooby w browarze
 
Hop
Hop - 2014-11-12 17:06
Ooooooo tyle wiem , ze tam spia dwie noce a tylko dlatego wiem bom paragon na @ dostal z goscinca:

Hotels.com-Buchungsbestätigung: 119522858753 - Los Corredores del Castillo - Granada

P. S. Gdzie je znowu ponioslo?
 
zula
zula - 2014-11-12 18:38
Uśmiałam się z komentarza z godz.15.37
:-))
Granada lekko na północ!
 
 
jowa31
Jolanta W.
zwiedziła 56% świata (112 państw)
Zasoby: 910 wpisów910 2595 komentarzy2595 6157 zdjęć6157 0 plików multimedialnych0