Geoblog.pl    jowa31    Podróże    Rym, cym-cym będzie- po raz trzeci -Rzym! Jakby było mało do Tivoli by się wybrało!    Tivoli czyli willa d'Este z pięknym ogrodem i willa Hadriana
Zwiń mapę
2016
08
sty

Tivoli czyli willa d'Este z pięknym ogrodem i willa Hadriana

 
Włochy
Włochy, Tivoli
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1268 km
 
Metrem (bilet za 1,50E w automacie ) podjeżdżamy na stację kolejową Tiburtina. Tam kolejny bilet z automatu za 2,60 E i wsiadamy w pociąg. Jedziemy około 50 minut. Z dworca niedaleko (ok.15 minut ) piechotą do willi d"Este. Po drodze mijmy zamek warowny z 4 wieżami. Zakup biletów (8E/ normalny, 4 E/ studencki ) i jesteśmy. Sam pałac fajny, ale najważniejszy jest ogród z fontannami. Akurat trafiamy na grającą - tę największą- po prawej patrząc od wejścia do ogrodu. Później obchodzimy ogród z przystrzyżonymi klombami i setkami fontann.
Pomimo, że to zima w zasadzie wszystkie czynne. Oprócz fontann rzeźby, ławeczki. Niewielu zwiedzających. Zwiedzanie zajmuje ok.2 godzin.

Potem na pobliski plac Garibaldiego, pytamy ludzi na przystanku gdzie bilet na autobus upić?
Okazuje się, że w pobliskim barze. No to Maurycy leci po bilety za 1 E/ osoba, a tu jest autobus nr 4 do willi Adriana>
O jest M., zdążył, wsiadamy. Kierowca wysadza nas jakieś 3 km za Tivoli. Okazuje się, że jeszcze z 20 minut idziemy pieszo.
Kupujemy kolejne bilety (ceny takie same jak w willi d'Este).

Wchodzimy. Sama nazwa willa jest myląca, to nie willa a całe miasto Hadriana. Łaźnie, budynki, m.i. pałac, biblioteka i kilka innych. Jednak nie zachowały się w całości. Niemniej ruiny robią wrażenie. Poza tym wszędzie drzewka oliwkowe. Próbuję 1 czarną oliwkę i równie szybko wypluwam. Strasznie gorzka i cierpka. Ogądamy co najważniejsze obiekty i wychodzimy.


Ooooooo, okazuje się, że jest przystanek pod willą, chwilę czekamy nabywając na miejscu bilet i wsiadamy. Jedziemy do centru Tivoli.

Samo miasto, za wyjątkiem starej części nie prezentuje się interesująco. Niemniej znajdujemy knajpkę z pizzą i kawą. Kawa expresso to naparstek, za 0,50 E, ale mocna jak diabli.
W innej knajpce pijemy latte za 1 E.
Wracamy na dworzec i przed 17.00 wsiadamy w pociąg. Powrót do Rzymu.
Dzień wyjątkowo udany !
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (12)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (3)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2016-01-09 23:17
Widać na zdjęciach - i pogoda słoneczna, zieleń i cytryny i...wiele by wymieniać można...
;)
 
hop
hop - 2016-01-10 11:54
1.zaczynam rozmiec do czego potrzebny byl ciotce Maurycy /trzymaj sie druhu bo jeszcze zdaje sie niejedna podroz przed toba i radze zaczac trenowac marsze z...dwoma plecakami/.
2.koniec wycieczki.ekipa wyladowala na Lawicy
p.s.
co za cymbal znow nie wie jak oceniac blog?klikamy w piata prawa gwiazdke matoly
 
geminus
geminus - 2016-02-03 21:57
Bardzo fajna relacja. Mnie willa Hadriana tez sie podobala a ten stawik w dole robil naprawde wrazenie. Dobre miejsce na odpoczynek i przemyslenia. Pozdrawiam.
 
 
jowa31
Jolanta W.
zwiedziła 56% świata (112 państw)
Zasoby: 910 wpisów910 2595 komentarzy2595 6157 zdjęć6157 0 plików multimedialnych0