Lufa z Poznania do Frankfurtu miała nas zabrać o 6.15. jednak z uwagi na konieczność odmładzania samolotu była godzina obsuwy.
Samolot wypełniony w 100 procentach.
Niestety przede mną małe dziecko, które zaczyna się drżeć skoro tylko przysypiam. We Frankfurcie zostało 2 h i 30 minut oczekiwania na kolejny lot. Także Lufthansa.
Tym razem samolot wypełniony tylko w około 50-60 procentach. Więc można znaleźć sobie miejsce na krótszy lub dłuższy nocleg.
Są i telewizorki z dość dużym wyborem filmów i programów.
W miarę obiad, pod koniec kanapka i czekoladka. Dużo napojów.
Czas szybko mija