Geoblog.pl    jowa31    Podróże    Co/ kto w Armenii się czerwieni?    Khor Virap zwiedzamy i dalej w drogę
Zwiń mapę
2015
05
kwi

Khor Virap zwiedzamy i dalej w drogę

 
Armenia
Armenia, Khor Virap
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2642 km
 
Po śniadaniowej zupce- białym barszczu- , kawie robimy po kanapce na drogę i wychodzimy. Przed hotelem czeka na nas nasza biała Wołga. (Potem pytam Kamo - naszego kierowcę- ile ma lat. Okazuje się, że jedyne 36, ale jeździ jak złoto.)

Ruszamy. Nasz kierowca nieźle zna historię. Po drodze opowiada o bohaterach, od których nazwano ulice. O historii Armenii i klasztorów, i wogóle dużo mówi. Są słowa, których za nic nie mogę sobie przypomnieć. No cóż z j. rosyjskim już dawno nie miałam nic wspólnego.

Najpierw zajeżdżamy do klasztoru Khor Virap. Tuż za nim jest granica z Turcją. Pogoda dziś świetna, ciepło. Już przy wyjeżdzie z Erywania widać duży Ararat- 5165 mnpm, a także mały Ararat o wysokości coś ok.3.700.

Przed klasztorem ogromny cmentarz. Nagrobki zdobią wielkie fotografie lub portrety zmarłych.
Sam klasztor zbudowano w XVII wieku. Ładny. Ludzi mrowie. Niedziela więc wszyscy walą do klasztoru. W głównym kościele msza. Ładne chóry. Pierwsz oryginalne chaczkary czyli tutejsze krzyże.

Wstęp do klasztoru darmowy.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (19)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (4)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2015-04-05 20:50
Widoki piękne!
 
hop
hop - 2015-04-06 07:06
/oto opinia z neta opis krzysztofmatystravel / :

W Armenii niemal każdy klasztor jest ważny, wyjątkowy i szczególny. Ze względu na historię, architekturę, klasę zabytku lub religijne znaczenie. Tak już jest. I trudno żeby było inaczej. W końcu to pierwszy kraj świata, w którym chrześcijaństwo stało się religią państwową (najprawdopodobniej już w 301 r.). Waga tych miejsc oparta jest o wspaniałą starożytną historię, oryginalną ormiańską architekturę i wyjątkową religijną sztukę (chaczkary).W przypadku monastyru Chor Wirap najważniejsze są dwa czynniki. Dla Ormian oba mają ogromną wagę.Z jednej strony jest to podstawowa w dziejach kraju historia, związana z Grzegorzem Oświecicielem, twórcą Kościoła ormiańskiego. Późniejszy pierwszy katolikos Armenii, wrzucony z rozkazu króla Tirydatesa III do głębokiego skalnego lochu spędził tu aż 13 lat (III wiek). Miejsce to jest otwarte dla zwiedzających. Turyści i pielgrzymi, którzy nie mają klaustrofobii mogą tam wejść.Wagę tego miejsca definiuje też bliskość góry Ararat. Niewiele jest porównywalnych widoków jak ten z okolic klasztoru. Wyższy szczyt Araratu wznosi się na wysokość 5165 m n.p.m. Chor Wirap leży na poziomie około 1 tys. metrów i w odległości zaledwie kilku km od podnóża Araratu. Na tak niewielkiej przestrzeni mamy różnicę wysokości 4100 metrów! Dzięki temu Ararat sprawia niesamowite wrażenie. Tak, jakby olbrzymia góra nagle wyrastała z równego terenu wprost przed nami.Na równinie rozciągającej się między klasztorem Chor Wirap, a górą Ararat znajduje się granica ormiańsko-turecka, Biegnie wzdłuż rzeki Araks.Odwiedzić to miejsce można w trakcie krótkiej, kilkugodzinnej wycieczki z Erywania. Znacznie częściej włączamy ten punkt w turystyczny szlak prowadzący ze stolicy Armenii w kierunku południowo-wschodnich regionów kraju (Norawank, Tatew z najdłuższą linową kolejką świata, Goris) i dalej do Górskiego Karabachu.
 
hop
hop - 2015-04-06 07:07
patrz wyzej:
moze nie opinia a w sumie opis bo opinie byly na nastepnej stronie:dodam,ze same zachwyty
 
marianka
marianka - 2015-04-06 11:14
Potwierdzam to, co pisze Hop - myśmy nawet zeszli tam na dół, choć jest tam dość klaustrofobicznie i przy większej ilości ludzi trudno złapać oddech. Ale warto!
 
 
jowa31
Jolanta W.
zwiedziła 56% świata (112 państw)
Zasoby: 910 wpisów910 2595 komentarzy2595 6157 zdjęć6157 0 plików multimedialnych0